niedziela, 3 stycznia 2016

W oczekiwaniu na gości

Oczekiwanie na gości zazwyczaj wiąże sie z lekkim poddenerwowniem, pozytywna wibracja czy u innych stresem. Jeszcze nie wszystko gotowe! - "Zdzisiek ubierz sie w coś wreszcie a nie tylko znoszony dres....". " Gdzie moja szczotka do włosów ?" Za chwile przychodzą ".... . Wiele jest sytuacji i wiele poszukiwań w ostatnim momencie. 

Sama niejednokrotnie przeżywałam rożne stany przed wizytami, wszystko zależy kto nas nawiedza. Czy Mama / pedantka / czy wyluzowana siostra, brat, kuzynostwo. Teściowa / z radarem i noktowizorem naszych niedoodkurzonych kątów. Innym typem są znajomi Ci naktorych nam zależy tzw. Nowi i starzy którzy wdzieli nas już z mopem na głowie i pana domu z dziurawą skarperą.

"Goście w dom Bóg w dom" jak mawia staropolskie przysłowie, i niesie w sobie sporo prawdy, bo w kilka kilkanaście osób w domu zawsze weselej niż w dwójkę czy jedynkę. Więc gościmy sie jak możemy jak najcześciej i niech wszystkie nasze obawy i stresy witane z wizytami i przygotowaniami do nich miną. Prawda jest tak, że nie jest ważne jak i gdzie ale ważne abyśmy potrafili byc razem w czasach gdzie naszym najbliższym jest często telefon czy tablet z laptopem.